Koniec z kryzysem - SH

15:13

Niedawno pisałam Wam o moim kryzysie zakupowym. Teraz już czuję, że pożegnałam go z wczorajszym dniem. O tak, to był zdecydowanie przełomowy dzień! Po szkole wstąpiłam do SH i nareszcie nie wróciłam do domu z pustymi rękoma. Jednak warto czasami przeczekać kryzys, który dopada w najmniej spodziewanej sytuacji, a potem powrócić ze zdwojoną, a nawet potrojoną siłą. Z zakupów jestem bardzo zadowolona, znalazłam dokładnie to czego szukałam od bardzo długiego czasu. Nareszcie mam kurtkę jeansową, w dodatku taką jaką sobie wymarzyłam... aż nie mogę doczekać się wiosny. A co do wiosny to w moim posiadaniu znalazła się także urocza, kolarowa sukienka. Urzekła mnie od pierwszego wejrzenia, szczególnie ten wyhaftowany dekolt z przezroczystą siateczką. Niestety bardzo ciężko było mi uchwycić jej kolor na zdjęciach, mój aparat ma problemy z ciepłymi barwami. Poza kurtkę i sukienką zakupiłam "koci" top, szarą asymetryczną spódnicę, kremowy sweterek, który był taki mięciutki, że aż żal było go nie wziąć oraz torebkę. Za całość zapłaciłam około 80zł. 

Zobacz również

3 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Oj tak, po tak długim czasie musiałam się nieco wyszaleć! :D

      Usuń
  2. Świetne łowy :) Wszystko mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń