Paloma Hand Spa - krem do rąk w sprayu

21:04


Kremy do rąk to coś po co sięgam zdecydowanie najrzadziej. Nie mam problemów z przesuszającymi się dłońmi, a co za tym idzie nie czuję potrzeby częstego ich natłuszczania. Moim dotychczasowym rekordem było użycie kremu 4 razy w tygodniu! Mimo wszystko lubię testować nowości, szczególnie jak zobaczę na sklepowej półce coś co mnie zadziwi i zachęci do zakupu. 

Tak właśnie było w przypadku marki Paloma, która zaopatrzona jest w tytułowy krem do rąk w sprayu!































 Po raz pierwszy spotkałam się z takim dozownikiem kremu i jak dla mnie jest to naprawdę świetna alternatywa dla zwykłych tubek, które z resztą potrafią nieźle wkurzyć - szczególnie kiedy musimy zakręcić krem ledwo co posmarowanymi dłońmi. 
Spray nie pobrudzi nakrętki, jednak lepiej uważajcie na podłogę bo ma całkiem dobry zasięg :)











OPIS PRODUCENTA:

Lekki, szybko wchłaniający się preparat, dzięki wysoce skoncentrowanej formule zapewnia doskonałe odżywienie oraz nawilżenie dłoni i paznokci. Dobroczynnie działające masło shea oraz oleje: migdałowy i makadamia wchodzące w skład kremu silnie regenerują i wygładzają skórę rąk, jednocześnie pielęgnując niesforne skórki. Ekstrakt z perły i proteiny jedwabiu delikatnie ją rozjaśniają, niwelując niedoskonałości, a specjalnie dobrana kompozycja zapachowa koi zmysły. Kosmetyk mimo lekkiej konsystencji pozostawia na skórze wygładzającą i aromatyczną warstwę ochronną, która pozwala na wykonanie krótkiego relaksującego masażu. Doskonały do kuracji domowej, jak również zabiegu profesjonalnego.


CENA: 8,60zł












Przejdę może do działania, czy jest ono zachwycające?

Krem bardzo szybko się wchłania, momentalnie wygładza, nawilża choć nie na dłuższą metę. Jego zadaniem było intensywne nawilżenie, jednak jest jak jest. Z bardzo suchymi dłońmi na pewno sobie nie poradzi, ponieważ efekt nawilżenia utrzymuje się tylko i wyłącznie do kolejnego mycia rąk. Dla moich, tak jak już wspomniałam niezbyt wymagających jest w sam raz. Powrócę jeszcze do zapachu, który jak zazwyczaj urzekł mnie na swój sposób. Kwiatowy. lekko różany, utrzymujący się tak długo jak efekt nawilżenia. Mimo intensywności zapachu w żaden sposób nie jest on drażniący. Mogłabym go wąchać i wąchać...






Podsumowując, krem świetnie spisuje się jako dodatek w ciągu dnia i śmiało mogę powiedzieć, że mnie usatysfakcjonował. 






Słyszałyście już o nim? A może znacie jakiś inny godny polecenia krem?


Zobacz również

0 komentarze