Czego pragnie każda kobieta - Victoria's Secret

12:30



Nie mam zamiaru wypowiadać się za wszystkich ale z pewnością niejedna kobieta chciałaby choć raz czuć się pięknie w swoim ciele, seksownie i po prostu wyjątkowo. To wszystko z pewnością można przypisać marce Victoria's Secret, a raczej uczuciu towarzyszącym przy wejściu do ich sklepów. Pełno różu, seksownej bielizny, zmysłowych i słodkich zapachów, a przede wszystkim pięknych kobiet dookoła. Skąd taki fenomen?


Victoria's Secret to jedna z najpopularniejszych firm bieliźniarskich na świecie. Ich pokazy mody są oglądane przez miliony widzów na całym świecie. Właściwie nie bez powodu, skoro biorą w nich udział najpiękniejsze i najbardziej znane modelki m.in. Miranda Kerr, Adriana Lima, Alessandra Ambrosio czy Monika Jagaciak. Pokazy same w sobie są perfekcyjne, oczywiście dopięte na ostatni guzik.












A jak już o dopięciu na ostatni guzik mowa to zacznę od przedstawienia największego mojego nabytku, albo raczej prezentu, czyli kosmetyczki. Producenci zadbali tutaj o każdy, nawet najdrobniejszy szczegół! Po pierwsze paski, które są znakiem rozpoznawczym VS są praktycznie wszędzie i nie powinno być w tym nic dziwnego.




























Kiedy podczas podróży nie znajdziemy żadnego lusterka, a uwierzcie są takie miejsca, kosmetyczka uratuje nas doczepianym lusterkiem. Muszę przyznać, że jest to zdecydowanie jej największy plus! Ponadto co tu dużo pisać, kosmetyczka od ponad 6 miesięcy ciągle jest w stanie idealnym, nic się z nią nie dzieje, jest dobrze wykonana i jestem z niej jak najbardziej zadowolona. 
Każda wielbicielka różu z pewnością byłaby zachwycona :)
















Niestety polską jakością bielizny jestem zawiedziona. Akurat zdarzyło się tak, że dostałam taką samą parę majtek zza granicy, jaką kupiłam w polskim sklepie. Mimo, że koronka w obu wersjach niczym się od siebie nie różni czyt. jest bardzo porządna i nie ma mowy o jakichkolwiek niedoskonałościach, tak niestety reszta materiału pozostawia wiele do życzenia. Czasami mam wrażenie, że trzymam z ręku zupełnie inne produkty, a tak chyba nie powinno być w przypadku "jednakowych" par.  W naszej wersji niestety materiał jest dość kiepski, przynajmniej jak za tak wygórowaną cenę, szybko się spiera i rozciąga.










Ponieważ tak jak widać na poniższym zdjęciu większość mgiełek wykorzystałam w dość dużej ilości, śmiało mogę wypowiedzieć się na temat każdej z nich. Ze wszystkich jestem bardzo zadowolona ale jak to zazwyczaj bywa trafiłam również na swoich ulubieńców.







Oczywiście nie ma co porównywać ich do perfum, szczególnie jeżeli chodzi o trwałość. Na mojej skórze wszystkie utrzymują się max 3-4h






Love Spell - Bardzo owocowy zapach, czuć w nim przede wszystkim słodką brzoskwinie. Właściwie taką płaską brzoskwinię i nic poza tym. Myślę, że na cieplejsze dni może być w sam raz, jednak czasami wydaje się być jakby to ująć zbyt "mdły".


Such a Flirt -Najczęściej używany przeze mnie zapach, nie tak słodki, lekko owocowy. Według producenta jest to Karambola i Biała Orchidea. Jednak mi przypomina starą perfumetkę Strawberry Candy z kolekcji Sephora - Sephora Girls, który o dziwo miała niewiele wspólnego z truskawką. Zapach jest subtelny, nie jest ani za mocny, ani za słaby. Musze przyznać, że jest bardzo zmysłowy - dostał wiele pochwał od płci przeciwnej.





























Amber Romance - Mieszanka czarnej wiśni, wanilii, Crème Anglaise i drzewa sandałowego. Delikatny, jednak dla mnie pachnie trochę jak moja babcia co mnie baaardzo ale to bardzo odrzuca. Nie jest tak słodki dzięki czemu ma u mnie jedyny plus.


Pure Seduction - Jak dla mnie najsłodszy ze wszystkich jakie posiadam, na co dzień u mnie niestety odpada, bywa czasami zbyt męczący. Zawiera takie składniki jak frezja i śliwka. Nie wiem czy to tylko mój dziwny zmysł węchu ale czuję w nim trochę truskawki.
















Sexy Escape Paradise - była to edycja limitowana i bardzo żałuję, że nie można zakupić mgiełki ponownie. Jej zapach jest przepiękny, delikatny, zmysłowy i idealny na wakacje. Nieco tropikalny, który przenosi na rajską wyspę. Nie jest również tak słodki w porównaniu do poprzednich dlatego od początku jest moim faworytem.


Miałyście styczność z produktami marki Victoria's Secret? Czekam na Wasze wrażenia :)



Zobacz również

7 komentarze

  1. Ja mam Forever Pink i Love Spell. Kosmetyczka jest przepiękna, a co do zapachu to kusi mnie ten Such a flirt :)
    Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! <3 Na Forever Pink czaję się już od jakiegoś czasu i mam nadzieję za niedługo wskoczy do mojej obecnej kolekcji. Co do Such A Flirt naprawdę gorąco polecam!

      Usuń
  2. Nigdy nic nie miałam z Victoria's Secret, ale za to obejrzałam chyba wszystkie ich pokazy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę! Ja miałam przyjemność obejrzeć tylko zeszłoroczny, chyba muszę nadrobić zaległości :)

      Usuń
  3. Marzą mi się mgiełki VS, muszę w końcu jakieś zamówić tylko muszę poszukać takich w mniejszej pojemności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli będziesz miała możliwość to polecam zajrzeć do sklepów stacjonarnych w Warszawie. Często podczas promocji są właśnie zestawy małych opakowań mgiełek - takich jak wyżej w poście :)

      Usuń