Kosmetyki do demakijażu Sylveco

14:40



Markę Sylveco odkryłam całkiem niedawno, podczas poszukiwań nowego płynu micelarnego do twarzy. Co prawda Mixa, Lorea'l czy Bioderma świetnie współpracują z moją cerą, jednak postanowiłam dać jej chwilę wytchnienia decydując się na linię kosmetyków naturalnych. Czy to był dobry wybór?











RUMIANKOWY ŻEL DO TWARZY



OPIS PRODUCENTA:

Hypoalergiczny, głęboko oczyszczający żel do mycia twarzy z kwasem salicylowym (2%) o aktywnym działaniu antybakteryjnym. Zawiera bardzo łagodny, ale jednocześnie skuteczny środek myjący, który nie podrażnia nawet najbardziej wrażliwej skóry. Usuwa zanieczyszczenia i nadmiar sebum, odblokowuje pory i reguluje procesy odnowy komórek naskórka. Żel został wzbogacony olejkiem z rumianku lekarskiego, który posiada właściwości przeciwzapalne, gojące i łagodzące. Systematyczne stosowanie pozwala zachować gładką, miękką, zdrową skórę.



SKŁADNIKI:

Woda, Glukozyt Laurylowy, Gliceryna, Kwas salicylowy, Panthenol, Wodorowęglan sodu, Benzoesan sodu, Olejek rumiankowy.



MOJA OPINIA:

Nadaje się do codziennej pielęgnacji cery zanieczyszczonej, z rozszerzonymi porami, trądzikowej. Równie dobrze radzi sobie z demakijażem ale o tym później. Jeżeli chodzi o samo działanie to nie mam do niego żadnych zastrzeżeń. Delikatnie myje, przy tym jak to w kosmetykach naturalnych bywa niewiele się pieniąc. Nie uczula, przynosi ukojenie zmęczonej cerze, 
Wydajność również na plus, używam go od miesiąca 2 razy dziennie i jak można dostrzec na pierwszym zdjęciu pozostało mi około 2/3 produktu.
Ma dość specyficzny zapach rumianku, który nie każdemu przypadnie do gustu - z czasem jednak można się do niego przyzwyczaić.



Cena: 16 - 20zł





LIPOWY PŁYN MICELARNY



OPIS PRODUCENTA:

Wyjątkowo delikatny i jednocześnie skuteczny, hypoalergiczny preparat, który dokładnie oczyszcza skórę. Zawiera ekstrakt z kwiatów lipy szerokolistnej, który wykazuje działanie nawilżające i osłaniające, zwiększa elastyczność i sprężystość oraz odporność skóry na utratę wody. Ponadto wyciąg ten polecany jest w pielęgnacji oczu, łagodzi podrażnienia i koi zaczerwienioną skórę. Delikatny składnik myjący pozwala łatwo usunąć nawet intensywny i wodoodporny makijaż. Po zastosowaniu kosmetyku skóra pozostaje gładka, czysta i świeża.



SKŁADNIKI:

Woda, Ekstrakt z lipy, Glukozyd decylowy, Gliceryna, Panthenol, Alantoina, Proteiny owsa, Ekstrakt z aloesu, Kwas mlekowy, Kwas fitowy, Alkohol benzylowy, Kwas dehydrooctowy 



MOJA OPINIA: 

Płyny micelarne są jednym z najczęściej zmienianych przeze mnie kosmetyków. Nie oszczędzam ich, czasami wykorzystuje je aż w nadmiarze, a co za tym idzie dość szybko widzę dno butelki. Sylveco jak na swój przeciętny rozmiar (200ml) jest niestety słabo wydajny. Przy używaniu go raz dziennie wystarczy na ok. 1-1,5 miesiąca. Jak na wygórowaną cenę spodziewałam się lepszej wydajności, jednak cena na szczęście idzie w parze z jakością i to mi w pełni wystarcza. Lipowy płyn jest naprawdę dobrym kosmetykiem do demakijażu. Porządnie usuwa makijaż i zanieczyszczenia, nie pozostawia na skórze tłustej ani lepkiej powłoki, nie wysusza ani nie podrażnia.



 Cena: 18 - 22zł







Konsystencja dwóch produktów jest zupełnie inna, żel jak na żel przystało jest gęsty i lekko lepiący się, a płyn micelarny jest bardzo płynny i lekki. Płyn nie posiada również wyczuwalnego zapachu w przeciwieństwie do pierwszego produktu.



Tak jak wspomniałam wcześniej rumiankowy żel do twarzy również nadaję się do demakijażu. Tutaj macie tego żywy przykład. Specjalnie zrobiłam zestawienie i porównanie dwóch produktów jak dają sobie z nim radę. Wypróbowałam je na najbardziej problematycznych produktach z moich wszystkich kosmetyków. Od góry są to: cień z drobinkami, eyeliner, wodoodporny tusz, wodoodporna konturówka do ust oraz matowa, mocno napigmentowana pomadka.

Żel, porównując go do płynu micelarnego można powiedzieć, że radzi sobie równie dobrze. Jedyną wadą jest zbyt duże rozmycie makijażu zamiast jego natychmiastowe zmycie. Płyn natomiast i tak całkiem dobrze poradził sobie ze zmyciem wodoodpornego tuszu, tym bardziej, że wacik przeciągnęłam tylko raz.




























Używacie kosmetyków naturalnych?

Zobacz również

1 komentarze

  1. Dzisiaj zamówiłam sobie właśnie pierwsze dwa kosmetyki Sylveco jakie przetestuję i są to: oczyszczający peeling z korundem i hibiskusowy tonik do twarzy. Jak się dobrze sprawdzą, to myślę, że któryś z powyższych kosmetyków również do mnie trafi :) Całkiem ciekawie się zapowiadają :)

    OdpowiedzUsuń