Metaliczne cienie, które podbiły moje serce - Pierre Rene

16:27



Przez ostatnie dwa miesiące testowałam paletkę cieni od Piere Renne. Po tym czasie z czystym sercem mogę dodać w pełni obiektywną opinię na jej temat.

Pierre Rene Palette Match System jest magnetyczną paletką, umożliwiającą stworzyć indywidualny zestaw cieni z szerokiej gamy kolorystycznej.



Paletka wykonana jest z plastiku, jednakże na tyle odpornego, że podczas 2-miesięcznych upadków (a było ich więcej niż przypuszczacie) oprócz kilku rys, nie pojawiły się ślady pęknięcia, czy złamania. Jednakże samo opakowanie jest bardzo podatne na pyłki i ślady palców, więc ze strony estetycznej niestety nie prezentuje się to najlepiej. Od spodu widać magnes, który mocno trzyma cienie tam, gdzie być powinny. Bardzo brakuje mi w niej lusterka, w szczególności kiedy zabieram paletkę w podróż, a w pobliżu nie ma możliwości zobaczenia własnego odbicia. Nie jest to duża przeszkoda, ale z pewnością umiliłaby pracę z cieniami.





Przechodząc do cieni to wiem, że spisują się różnie, natomiast jestem zadowolona z tych, które znalazły się u mnie. W większości są bardzo dobrze napigmentowane, trwałe, nie osypują się, dobrze blendują, a maty naprawdę są matowe. Ich konstystencja jest delikatna, ale przyjemna w użytkowaniu. Jakie numery wybrałam?

65 - Srebrny, metaliczny, ma niesamowitą pigmentację, trzeba uważać żeby z nim nie przesadzić. Jeden z moich ulubieńców.
30 - Drugi ulubiony odcień, złoty z migoczącymi drobinkami, świetny do makijażu imprezowego i podobnie poprzednicy jest bardzo mocno napigmentowany,
98 - Odważny, matowy, idealnie niebieski. O pigmentacji chyba nie muszę pisać, wszystko widać poniżej na załączonym obrazku.
01 - Chłodny brąz, matowy, również o mocnej pigmentacji przez co dość ciężko mi się z nim współpracuje, jeszcze nie wyćwiczyłam odpowiedniej techniki, aby równomiernie go rozprowadzić i zblendować z innymi odcieniami.
57 - Połączenie brązu z szarością i pudrowym różem, matowy z drobinkami, dobrze napigmentowany.
103 - Słodki róż, matowy, rozczarował mnie, myślałam, że będzie lepiej napigmentowany, na powiece jest bardzo delikatny.

Zastanawiam się nad zakupem większej ilości cieni, jednak po wcześniejszym sprawdzeniu pigmentacji na ręce bo teraz zamawiałam w ciemno.



CENA: 59,99zł za paletę z 6 wkładami; 89,99zł za paletę z 10 wkładami. Same cienie kosztują ok. 9zł, jednak widziałam je na promocji w Naturze za niecałe 6zł.
Można je kupić na oficjalnej stronie Pierre Rene, a stacjonarnie również w Naturze.





 Przykładowy makijaż wykonany cieniami nr 01, 57, 103, oraz choć słabo widać na dolnej powiece znalazł się nr 30.






PODSUMOWANIE:

+ trwałość cieni
+świetna pigmentacja w wielu przypadkach
+ nie osypują się
+ nie rolują się w załamaniach
+ delikatna konsystencja
+ magnes dobrze trzyma cienie, nie mają szansy wypaść
+ bardzo korzystna cena, czasami pojawiają się w promocji

+/- odporność paletki na złamanie, ale nie na zarysowania 

- brak lusterka
- czasami kolory na powiece mogą nieco odbiegać od tych widocznych w paletce
- szybko brudzące się opakowanie



Mieliście styczność z produktami tej marki?


Zobacz również

0 komentarze